Mamy czerwiec, miesiąc kiedy zaczyna się sezon wyjazdów. Niestety pogoda tak sobie. Mimo to pojechałam na 3 dniową wycieczkę Kraków- Zakopane- Słowacja.
Dzień I, Kraków
Wyjechaliśmy o godzinie 6.00 i w Krakowie byliśmy ok. 14.30. Całą grupą poszliśmy najpierw na obiad, a później zwiedzaliśmy Kraków. Pierwszym punktem zwiedzania był Wawel i Katedra Wawelska. Dziedziniec Wawelu był bardzo ładny. Katedra zaś bardzo imponująca: sarkofagi ostatnich Piastów i niektórych Jagiellonów, oraz wiele kaplic. Niestety nie byliśmy w podziemiach i w Smoczej Jamie. Później poszliśmy na rynek, weszliśmy do kościoła Mariackiego. Naprawdę robi wrażenie aż zapiera dech. Pospacerowaliśmy po rynku, byliśmy w Sukiennicach i poszliśmy pod słynne krakowskie okno, z którego Jan Paweł II rozmawiał z ludźmi. Jakie to było wzruszenie zobaczyć to okno. W ogóle byłam bardzo zadowolona ze zmieniliśmy trochę program i więcej czasu poświęciliśmy na zwiedzanie Krakowa, w którym byłam pierwszy raz. Mimo, ze nie dysponowaliśmy za dużą ilością czasu to parę rzeczy udało się zobaczyć. :) I po zwiedzaniu wróciliśmy do autokaru i ruszyliśmy do Zakopanego. Dotarliśmy na kolację, i pozostało na się tylko rozpakować i odpocząć.
Dzień II, Słowacja
Cały dzień zaplanowany był na Słowację. W programie mieliśmy zwiedzać niektóre z miast słowackich, a także wejść i pochodzić po Słowackim Parku Narodowym- Słowacki Raj. Jenak mimo ograniczonego czasu postanowiliśmy pojechać tylko do Słowackiego Raju. Tam czekało nas spore wyzwanie ponieważ wchodziliśmy po metalowych płytkach przyczepionych do skał, ap od spodem płynęła rzeka, musieliśmy przejść tez po różnych mostach i drabinach. W sumie zajęło nam to 3 godziny jak nie więcej. Ale było super.To była chyba najciekawsza atrakcja całej tej wycieczki. A może nie? Zmęczeni w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się przy sklepie na granicy i trzeba było zaopatrzyć się w słodycze słowackie ;) także z pół godziny przeznaczonej na zrobienie zakupów zeszło się ponad godzinę ;) , po powrocie do Zakopanego wstąpiliśmy tez na Krupówki gdzie mieliśmy trochę czasu wolnego. Każdy więc mógł sobie pospacerować i zrobić zakupy. Jednak zaskoczył nas deszcz i niektórzy wrócili do pensjonatu.
Dzień III, Zakopane
Tego dnia nie mieliśmy za wiele czasu gdyż o godz. 12 mieliśmy juz wyjechać do domu. Pojechaliśmy wiec na Gubałówkę gdzie wjechaliśmy kolejką, odwiedziliśmy tez cmentarz na którym pochowany jest m.im. Witkacy i Kornel Makuszyński. jednak dla mnie najważniejsza rzeczą tego dnia było zobaczenie skoczni narciarskiej:D :D dzięki uprzejmości pana kierowcy :)
I tak oto minęła wycieczka, mimo iż krótka to bogata w atrakcję. Niestety nie wszystko wam tu opisałam bo mój post zająłby z kilkanaście stron szczegółowego opisu.
Wróciłam bardzo zadowolona, mimo ze przez tak krótki pobyt nie zwiedziłam wszystkiego to moze jeszcze kiedyś tam wrócę. (w Zakopanem i na Słowacji byłam juz kilka razy).
A o to i fotki z wyjazdu :)
Aga :)