niedziela, 16 marca 2014

Ulubieńcy lutego ; )

Hejkaa ;) Wiem, że jest już połowa marca, ale nie miałam kiedy dodać tego posta. No nic. A więc:
Szminka Baby Lips od Maybelline
Jak na razie spisuje się bardzo dobrze. Pięknie pachnie, zostawia na ustach lekki kolor. Dobrze nawilża, ale nie na długo (ok.2h). Dałam za nią 9.99 zł w Hebe, ale widziałam ją również za tą samą cenę w Rossmanie. Trudno mi stwierdzić, czy jest wydajna, bo za krótko ją mam.
Arbuzowe podgrzewacze z Tea Lights
Zakochałam się w ich zapachu. Czuć od nich prawdziwego arbuza :) Dałam za 6 2.50zł w turku (nie w chińczyku, tylko w turku ;D). 

No i ulubieniec książkowy :D Drugi raz czyta tą książkę i kocham ją coraz bardziej. Wczoraj kupiłam też drugą część *-*
Kupiłam także wałki (które przydadzą mi się do decoupage), a także dwa szampony. Napewno znajdzie się tu recenzja na ich temat :)
~Agu :3

środa, 12 marca 2014

WIOSNA :)

Uwielbiam początek wiosny, kiedy w powietrzu czuć już, że nadchodzi. Słońce świeci, robi się cieplej i od razu humor się poprawia :) W końcu można zdjąć grube zimowe kurtki i założyć coś lżejszego. Dzisiaj pogoda była wręcz wymarzona na spacer. A nawet zauważyłam, że powoli i przyroda budzi się do życia.
W moim ogródku tulipany z każdym dniem robią się większe, krokusy już wyrosły. 
Mam nadzieję, że mimo iż astronomiczna wiosna się jeszcze nie zaczęła to zima już odpuściła i teraz będzie tylko cieplej i cieplej. :)


A o to moje krokusy ;)


Aga  :)

poniedziałek, 10 marca 2014

film

W sobotę wybrałam się z moją siostrą cioteczną na film "Kamienie na szaniec". Film został nakręcony na podstawie lektury. Muszę przyznać, że został dobrze zrobiony. Tylko za bardzo przedstawiona jest historia jednego bohatera, mniej mówi się o pozostały niż jest to w książce. Ale jeżeli czytaliście książkę i chcecie zobaczyć jak jest ona przedstawiona w filmie to wybierzcie się do kina.
 Ale nie mogę powiedzieć, że był to ładny czy fajny film, gdyż filmów, które przedstawiają historię powstań i wojen, a w szczególności te, które dzieją się na faktach nie mogę za takie uznać. Dlaczego? Ponieważ przestawiają prawdziwą historię ludzi, którzy uczestniczyli w tych czasach, ludzi którzy często giną. Filmy te zazwyczaj są drastyczne i pokazują jak ludzie byli traktowani w tamtych czasach, ich cierpienie, śmierć często niewinną itp. Dlatego denerwuje mnie to jak ktoś mówi, że film, który kręcony był na podstawie pamiętników z czasów wojny był fajny. Dla mnie nie ma nic fajnego w tym, że ludzie umierają lub są rozstrzeliwani. Zawsze większość takich filmów bardzo mnie porusza. I staram się sobie wyobrazić co rodziny tych ludzi czuły, ale nie da się tego wyobrazić tego tragizmu, jak się nie przeżyło takich rzeczy.
Ale to jest tylko moja opinia.
Ciesze, że mogę żyć w bezpiecznych czasach i mam nadzieję, że nie spotkają mnie czasy wojny.


Aga

wtorek, 4 marca 2014

Ostatni tydzień

Hejka :)


Ostatni tydzień jak już wiecie spędziłam razem z Agnieszką. Był to jej ostatni tydzień ferii. 
Wyczekiwałam Agu w niedzielę już od rana, ale dotarła do mnie w po południu. 
Jak zawsze podczas naszych spotkań pierwszą rzeczą jaką robimy jest wypad na miasto. Tak samo było i tym razem. Nasz shopping zaczęłyśmy w poniedziałek. Pojechałyśmy do jednej z galerii i tam buszowałyśmy po sklepach. Jednak nic ciekawego nie wpadło nam w oko. Po przejrzeniu większości sklepów pojechałyśmy do następnego sklepu w innej części miasta. Niestety wracają miałyśmy pewną przygodę. Samochód nie chciał odpalić na parkingu i skończyło się wezwaniem lawety. Niestety musiałyśmy iść przez pół miasta obładowane zakupami. Musiałyśmy wyglądać komicznie ponieważ niosłyśmy wielką torbę wypchaną poduszkami. :) Zmęczone i zmarznięte doszłyśmy w końcu do domu. Na pocieszenie wieczorem zrobiłyśmy babeczki "kopce Kreta". Wyszły super. 



Przez kolejne dni także chodziłyśmy po sklepach. Wybrałyśmy się również na lodowisko niestety było nieczynne z powodu dodatniej temperatury i topniejącego lodu :( Za to porobiłyśmy zdjęcia. 
Wybrałyśmy się także do kina na film pt. "Facet (nie) potrzebny od zaraz". Jednak nie spełnił on naszych oczekiwań. Miała to być komedia romantyczna ze szczęśliwym zakończeniem a skończyła inaczej. Film nie za bardzo nam się spodobał. Liczyłyśmy jednak na coś innego. Zresztą teraz nie było ciekawych filmów w repertuarze tutejszego kina.
W czwartek odwiedziłyśmy ciocię Agu i jej kuzynki. Akurat trafiłyśmy na robienie pączków. Jak to przystało w tłusty czwartek zostałyśmy zmuszone do zjedzenia kilku ;)
Przez resztę czasu nadrabiałyśmy zaległości w oglądaniu Pamiętników Wampirów. 

Niestety nastał i dzień kiedy to Agu musiała jechać. Tydzień minął nam bardzo fajnie i strasznie szybko, już nie możemy doczekać się kolejnego spotkania. 

A o to kilka zdjęć:







Aga