czwartek, 22 maja 2014

wakacyjna przyjaźń


„Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód smutku, potrafi sprawdzić, że znów wraca radość”.

 Nawiązując do poprzedniego posta o przyjaźni chciałam napisać posta o wakacyjnej przyjaźni.

            Pewnie wielu z was poznało na wakacjach jakąś koleżankę lub kolegę. Mimo iż spędzaliście razem czas podczas wakacji to kontakt później się urywa. Teraz dzięki rozwojowi techniki mamy większe możliwości utrzymania kontaktu przez telefon czy internet. Wszystko zależy jednak od nas samych i naszych chęci.


Chciałam wam opowiedzieć o mojej przyjaźni z Agu. Poznałyśmy się 2 lata temu nad morzem. A to wszystko dzięki tacie Agu, który zainteresował się tym, że mamy taką samą rejestrację jak ich przyczepa, którą pożyczyli od rodziny. I jak się później okazało w Ciechanowie mieszka ciocia Agnieszki. I tak przez resztę pobytu spędzaliśmy razem miło czas. Mimo iż dzieli nas spora różnica wieku to dobrze się dogadujemy. I mimo upływu tych dwóch lat nadal  się przyjaźnimy.  Spotykamy się kilka razy w roku bo dzieli nas sporo kilometrów. Plusem jest to, że Agu przyjeżdża do cioci i później na odwiedza  J. Ja też spędzam trochę wakacji i ferii u Agu. Oprócz tego piszemy do siebie i rozmawiamy przez internet. Znamy się dość krótko i jeszcze wiele o sobie nie wiemy to mimo to  nie pokłóciłyśmy się jeszcze ani razu. Może dlatego że mamy tak samo na imię i dlatego tak dobrze sie dogadujemy. Podobno osoby o tym samym imieniu rozumieją się bez słów. I coś w tym jest bo w naszym przypadku się to sprawdza. 

A więc wakacyjna przyjaźń może trwać :)




Aga :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz